Konstytucja wobec związków osób tej samej płci

Z Encyklopedii LGBT
Skocz do: nawigacja, szukaj

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym aktem prawnym określającym podstawy ustrojowe Rzeczypospolitej Polskiej. Obecnie obowiązująca konstytucja została uchwalona 2 kwietnia 1997 roku przez Zgromadzenie Narodowe i zatwierdzona w ogólnonarodowym referendum 25 maja 1997 roku.[1]

Opinie na temat zgodności prawnego uregulowania związków osób tej samej płci z konstytucją koncentrują się na ich zgodności z art. 18 Konstytucji.

Związki osób tej samej płci w świetle art. 18. konstytucji

Art. 18.
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Interpretacje wykluczające

Interpretację wykluczającą instytucjonalizację związku partnerskiego osób tej samej lub różnej płci pozostających we wspólnym pożyciu i przyznanie im większości (a tym bardziej wszystkich przywilejów zastrzeżonych dla małżonków jako niezgodną z art. 18 konstytucji przesłał na ręce Szefa Kancelarii Sejmu Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej mgr Stanisław Dąbrowski.[2] Opinia ta powstała w Biurze Studiów i Analiz SN i nie była przedmiotem obrad Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego ani żadnej z jego izb.

Interpretacje dopuszczające

Prof. dr hab. Mirosław Wyrzykowski

Profesor Mirosław Wyrzykowski doktor habilitowany nauk prawnych, kierownik Zakładu Praw Człowieka na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego i sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku w wywiadzie udzielonym Annie Laszuk dla radia TokFM krytycznie odniósł się do opinii przesłanej przez I prezesa SN. Podkreślił, że art. 18 konstytucji należy interpretować wychodząc nie z pojedynczego przepisu, ale z całości konstytucji. Nie może on uchylać znaczenia praw i wolności zawartych w pozostałych przepisach konstytucji. Wskazał również, że błędnym jest rozumowanie, jakoby przyznanie praw osobom homoseksualnym do zawarcia związku partnerskiego odbierało jakieś prawa rodzinie albo jej konstytucyjna ochrona ulegała zmniejszeniu. Sofizmatem określił rozumowanie uznające, że z tego, iż ktoś będzie miał praw więcej, ktoś inny będzie ich miał mniej. Podkreślił, że ochrona instytucji małżeństwa nie wyklucza regulacji prawnej związków partnerskich. Dodał również, że nie zna rozumowania opartego na konstytucji, które prowadziłoby do takiego wykluczenia. Krytycznie odniósł się do zarzutów, że uregulowania te dotyczą niewielkiej liczby osób, podając przykład, w którym beneficjentem ustawy było 18-stu przedsiębiorców. Sprzeciwił się również nazywania elementów składowych polityki państwa mianem przywileju. Regulacja prawna dająca korzyści pewnej grupie nie zawsze jest przywilejem.[3]

Komitet Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk

Profesor Mirosław Wyrzykowski jest również jako Przewodniczący Komitetu Nauk Prawnych PAN autorem opracowania podsumowującego stanowisko członków KNP PAN przekazanego przez Prezesa Polskiej Akademii Nauk na ręce Szefa Kancelarii Sejmu w przedmiocie oceny prawnej zasadności ustawowej regulacji związków partnerskich osób heteroseksualnych i homoseksualnych.

Wykładnia art. 18 Konstytucji nie daje jednak podstawy do wniosku, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny jest jedyną możliwą podstawą rodziny, w szczególności nie przekreśla dość oczywistej konstatacji, iż – w myśl stanowiska doktryny prawa, orzecznictwa i badań nauk społecznych – współcześnie rodzinę mogą tworzyć (i faktycznie tworzą) osoby funkcjonujące w długotrwałym pożyciu, prowadzące wspólne gospodarstwo, wychowujące dzieci i biorące za nie współodpowiedzialność. Tak pojmowana rodzina może być oparta na bliskim związku osób różnej albo tej samej płci. Konstytucja, definiując małżeństwo, nie definiuje rodziny. Dla „życia rodzinnego” nie jest konieczna instytucja małżeństwa, albowiem może ono realizować się również poza małżeństwem. Ustawowe unormowanie związków partnerskich byłoby celowe i zasadne do instytucjonalizacji, dookreślenia i poszanowania faktycznie występujących form życia rodzinnego. Związek partnerski jawi się zatem nie jako alternatywa dla małżeństwa, lecz jako nowa forma rodziny, pozwalająca osobom pozostającym poza małżeństwem realizować swoje fundamentalne aspiracje życiowe.
— Pismo do Prezesa PAN z dnia 23 kwietnia 2012 r.[4]

Dr hab. Dariusz Dudek

Dr hab. Dariusz Dudek swą opinię w zakresie oceny dopuszczalności prawnej projektów ustaw dotyczących związków partnerskich w świetle art. 18 Konstytucji RP podsumowuje stwierdzeniem „A zatem, używając terminologii z orzecznictwa naszego TK, projektowane unormowanie ustawowe nie jest ani niezgodne, ani zgodne ze wskazanym przepisem Konstytucji RP.” Opiniujący wyraża jednocześnie pogląd iż silniejszą pozycję prawną miałyby zmiany poprzedzone zmianą w konstytucji np. poprzez poszerzenie zakresu opieki i ochrony zawartej w art. 18 konstytucji.[5]

Dr Ryszard Piotrowski

Dr Ryszard Piotrowski w swej opinii w zakresie oceny dopuszczalności prawnej projektów ustaw dotyczących związków partnerskich w świetle art. 18 Konstytucji RP stwierdza:

Z art. 1 Konstytucji wynika, potwierdzony w jej art. 32 ust. 2, zakaz dyskryminacji „z jakiejkolwiek przyczyny”, a więc także ze względu na „orientację seksualną”, co wprost formułuje art. 21 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, zgodnie z art. 6 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej mającej taka samą moc prawną, jak Traktaty. Interpretacja art. 18 Konstytucji RP, wykluczająca możliwość prawnej regulacji związków partnerskich, prowadziłaby do dyskryminacji osób nieheteroseksualnych. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego znalazł wyraz pogląd, w myśl którego zróżnicowanie sytuacji prawnej podmiotów podobnych zostaje „uznane za niekonstytucyjną dyskryminację” jeżeli „nie znajduje podtrzymania w zasadzie sprawiedliwości społecznej”. Trudno byłoby uznać za społecznie sprawiedliwe założenie, że przyznanie w art. 18 Konstytucji małżeństwom „ochrony i opieki” Rzeczypospolitej wymaga odmowy udzielenia jakiegokolwiek uznania związkom nieheteroseksualnym i zakłada częściową ochronę związków heteroseksualnych, które nie są małżeństwami. Zasada dobra wspólnego wymaga, by chroniąc małżeństwo i otaczając je opieką zachowywać bezstronność wobec różnych orientacji seksualnych, ponieważ wszystkie są przejawem człowieczeństwa, ze względu na które – w myśl zasady omne ius hominum causa constitutum est powstają prawa.
— Ryszard Piotrowski[6]

Prof. dr hab. Ewa Łętowska

Ewa Łętowska posiada tytuł profesora doktor habilitowanego nauk prawnych. Była pierwszą polską rzeczniczką praw obywatelskich (1987–1992), sędziną Naczelnego Sądu Administracyjnego (1999–2002) i Trybunału Konstytucyjnego (2002–2011). Jest członkinią Komitetu Helsińskiego, Komisji Ekspertów Komitetu ds. Stosowania Norm w Międzynarodowej Organizacji Pracy, Rady Fundacji Europejskiej Praw Człowieka, Międzynarodowej Komisji Prawników, Académie de Droit Comparé w Paryżu, stowarzyszenia Collegium Invisibile. Jest członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności i członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk (od 2004).

Ja jako prawnik mówię kategorycznie: art. 18 nie zawiera zakazu ustanowienia innych związków niż małżeństwo kobiety i mężczyzny. Tam nie napisano: „tylko małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny podlega opiece i ochronie państwa”. Ani: „jedynym możliwym związkiem jest małżeństwo kobiety i mężczyzny”.
— Ewa Łętowska[7]
Większości krajów Europy uregulowała związki partnerskie. Za chwilę będziemy mieli poważne problemy na gruncie prawa międzynarodowego prywatnego, bo obywatele innych krajów, którzy zawarli związek partnerski lub małżeństwo jednopłciowe - także z Polakiem - osiedlają się w Polsce
— Ewa Łętowska[7]
Proszę zwrócić uwagę na konstrukcję Artykułu 18. Konstytucji. Tam jest powiedziane, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Już nawet dokonując analizy czysto semantycznej widzimy, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny to w rozumieniu Artykułu 18. coś innego niż rodzina, a rodzina to jeszcze coś innego niż macierzyństwo i rodzicielstwo. I każdy ten element z osobna znajduje się pod opieką i ochroną Rzeczypospolitej Polskiej. Z tego wynika, że Artykuł 18. dopuszcza ochronę prawną rodziny, która jednak może być rozumiana jako coś innego niż małżeństwo, istotnie zdefiniowane w Konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny. Wobec czego twierdzenie, że według Konstytucji rodzina to wyłącznie coś, co jest tożsame z małżeństwem jako związkiem kobiety i mężczyzny jest sprzeczne już z samym dosłownym brzmieniem Artykułu 18. A jak rozumiem, bo pewności nie mam, gdyż wypowiedź ministra Gowina była krótka i nie zawierała żadnej argumentacji, on mógł utożsamić „rodzinę” i „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny”, co jednak w Artykule 18. nie występuje.
— Ewa Łętowska[8]

Dr hab. Wiktor Osiatyński

Wiktor Osiatyński jest prawnikiem, pisarzem, wykładowcą i działaczem społeczny. W 1995 r. został profesorem w Central European University w Budapeszcie. Współpracował z University of Connecticut i Uniwersytetem w Sienie. Wykładał na uniwersytetach m.in. Columbia, Stanforda, Harvarda. Był członkiem Komitetu Nauk Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Specjalizuje się w prawie konstytucyjnym oraz historii doktryn polityczno-prawnych. Zainicjował powstanie w ramach Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Programu Spraw Precedensowych i został członkiem jego rady programowej.

Artykuł 18 o rodzinie i związkach partnerskich można przeczytać tylko w jeden sposób. Ten artykuł wyraźnie stanowi, że jest coś takiego jak małżeństwo i że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Niczego więcej nie mówi o innych związkach kobiety i mężczyzny. Nie mówi zatem, że inne związki są zakazane, nielegalnie. Natomiast inne artykuły tejże konstytucji mówią o prawie do wolności, do godności, więc sugerują, że inne niż małżeństwo związki nie mogą być zakazane, bo właśnie to byłoby sprzeczne z konstytucją.
— Wiktor Osiatyński[9]

Prof. dr hab. Wojciech Sadurski

Wojciech Sadurski jest prawnikiem i filozofem zarazem, członkiem zagranicznych i międzynarodowych organizacji naukowych, m.in. australijskiej Akademii Nauk Społecznych (od 1990); w latach 1987–1991 pełnił funkcję sekretarza generalnego Międzynarodowego Stowarzyszenia Filozofii Prawa i Filozofii Społecznej.

Opinia, że dopuszczenie związków partnerskich jest złamaniem konstytucyjnej zasady ochrony rodziny, jest tak absurdalna, że właściwie nie zasługuje na polemikę.
— Wojciech Sadurski[10]

Szczegółowej analizy prof. Sadurski podjął się na łamach bloga Liberte.[11]

Prof. dr hab. Piotr Henryk Winczorek

Piotr Winczorek jest profesorem nauk prawnych. Specjalizuje się w zakresie nauki o państwie oraz prawie konstytucyjnym. Jest członkiem Trybunału Stanu. W latach 1994–1998 wchodził w skład Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. W latach 1993-1997 był członkiem, a następnie przewodniczącym Zespołu Stałych Ekspertów Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego.

Chociaż konstytucja w art. 18 mówi o małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny, nie oznacza to, że obok nie mogą istnieć inne związki [...] Zapis ten nie wyklucza więc istnienia innych związków, niezależnie od tego, czy będzie to związek dwóch osób tej samej płci, czy też nie.
— Piotr Henryk Winczorek[12]

Wspólna opinia prof. dr hab. Ewy Łętowskiej i prof. dr hab. Jana Woleńskiego

Na łamach czasopisma „Państwo i Prawo” dr hab. Ewa Łętowska i prof. dr hab. Jan Woleński dokonali obszernej analizy konstytucyjności instytucjonalizacji związków partnerskich. Zgodnie stwierdzają w niej, że konstytucja nie stoi na przeszkodzie takiej instytucjonalizacji.[13]

Opinie Ministerstwa Sprawiedliwości

Przedstawione sejmowi w 2013 r. projekty ustaw wprowadzających związki partnerskie były przedmiotem opiniowania w Ministerstwie Sprawiedliwości. Żadna z opinii resortu sprawiedliwości nie mówi o niekonstytucyjności przedłożonych projektów. W swojej opinii Departament Prawa Karnego podkreśla, że konstytucja RP, a w szczególności art. 18, „nie zamyka drogi do regulowania w drodze ustawodawstwa zwykłego innych niż małżeństwo relacji międzyludzkich partnerskich, na przykład w formie konkubinatu czy związków partnerskich pomiędzy osobami tej samej płci”. Podobne stanowisko zajął Departament Prawa Cywilnego, Wydział Prawa Pracy i Wydział Prawa o Ustroju Sądów. Według tej opinii „przyjęcie takiego projektu (ws. związków partnerskich) wpłynie na zwiększenie przejrzystości i jawności życia społecznego w kraju”. Wbrew tym opiniom minister Jarosław Gowin z mównicy sejmowej utrzymywał, iż resort sprawiedliwości negatywnie zaopiniował przedłożone projekty ustaw jako niekonstytucyjne.[14]

Związki osób tej samej płci w świetle pozostałych artykułów Konstytucji RP

Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
„Uznanie w art. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej za dobro wspólne wszystkich obywateli powoduje, że prawa tego państwa powinny uwzględniać interesy, potrzeby i przekonania nie tylko większości, ale także mniejszości”[6]
Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
„Interpretacja postanowień Konstytucji w sposób najbardziej odpowiadający zasadzie ochrony godności jednostki oraz ochrony jej prywatności w tym decydowania o swym życiu osobistym (art. 30 i art. 47 Konstytucji), prowadzi do wniosku o konstytucyjnej dopuszczalności instytucjonalizacji związków partnerskich jako formy funkcjonowania rodziny.”[4]
Art. 31. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
„Uznanie w art. 31 ust. 1 Konstytucji RP zasady wolności człowieka za jedną z zasad ustroju „determinuje sposób rozumienia i stosowania nie tylko przepisów o prawach i wolnościach jednostki, ale też wszelkich innych postanowień konstytucyjnych, określających cele i zadania państwa”, w tym również ustanowionych w art. 18 Konstytucji. Przepis ten nie może być zatem rozumiany wbrew zasadzie wolności, której jest podporządkowany. Ma on gwarantować wolność małżeństwom, ale nie kosztem wolności zawierania związków o innym charakterze. Zakaz tego rodzaju związków musiałby zostać wyraźnie ustanowiony w Konstytucji RP [...]”[6]
Art. 32. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
„Z art. 1 Konstytucji wynika, potwierdzony w jej art. 32 ust. 2, zakaz dyskryminacji „z jakiejkolwiek przyczyny”, a więc także ze względu na „orientację seksualną”, co wprost formułuje art. 21 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, zgodnie z art. 6 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej mającej taka samą moc prawną, jak Traktaty. Interpretacja art. 18 Konstytucji RP, wykluczająca możliwość prawnej regulacji związków partnerskich, prowadziłaby do dyskryminacji osób nieheteroseksualnych.”[6]
Art. 47. Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.
„Konstrukcja i charakter normatywny art. 47 Konstytucji dają podstawę do formułowania praw podmiotowych. Zgodnie bowiem z tym przepisem, władze publiczne, w tym ustawodawca, mają obowiązek podejmowania na rzecz ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz na rzecz ułatwiania jednostkom podejmowania decyzji o swoim życiu osobistym. Z kolei w zakresie pojęć «życie prywatne», «decydowanie o swoim życiu osobistym» odnajdziemy wolność wyboru koncepcji życia i poszukiwania szczęścia, co – rzecz oczywista – odnosi się takie do intymności relacji międzyludzkich i życia seksualnego.”[4]
Art. 53. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
„Skoro Konstytucja RP uznaje w art. 53 ust. 1 wolność sumienia, to tym samym afirmuje pluralizm światopoglądowy i wielokulturowość, a zatem nie ustanawia obowiązującego na mocy uznania większości systemu reguł moralności publicznej, pozwalającego na odmowę prawnej regulacji związków partnerskich. Trudno byłoby uznać, że tego rodzaju regulacja przyniosłaby jednoznacznie negatywne skutki społeczne, skoro związki takie istnieją obecnie i nie są zabronione przez prawo.”[6]
Art. 71. Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. [...]
Artykuł 71 Konstytucji przez samo swe brzmienie nie pozwala na redukowanie rodziny do małżeństwa osób heteroseksualnych (art. 18 Konstytucji). Inaczej mówiąc, o ile art. 18 Konstytucji ma charakter ekskluzywny (W zakresie związków opisanych W jego fragmencie jako małżeństwo), o tyle art. 71 Konstytucji ma charakter inkluzywny, ponieważ dotyczy „rodziny” rozumianej w sposób umożliwiający włączenie do zakresu tego pojęcia różnych związków opartych na więzi emocjonalnej i gospodarczej. Z art. 71 Konstytucji bynajmniej nie wynika per se konstytucjonalizacja związków rodzinnych innych niż małżeństwo, ponieważ materia ta jest pozostawiona do uregulowania W ustawach zwykłych. Natomiast art. 71 Konstytucji zawiera dyrektywę dla takich działań ustawodawcy, które prowadzą do instytucjonalizacji różnych związków rodzinnych.”[4]

Przypisy

  1. Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483
  2. Druki Sejmowe VI kadencja : do druku nr 4418 (pol.). orka.sejm.gov.pl, 2011-08-04. [dostęp 2012-10-23].
  3. Rozmowa Anny Laszuk z prof. dr hab. Mirosławem Wyrzykowskim (15 min 46 sek., ok. 7 MB)
  4. 4,0 4,1 4,2 4,3 Mirosław Wyrzykowski: Pismo do Prezesa PAN z dnia 23 kwietnia 2012 r. (pol.). knp.pan.pl, 2012-04-23. [dostęp 2012-10-23].
  5. Dariusz Dudek. Opinia w sprawie projektu ustawy o związkach partnerskich. Przegląd Sejmowy, 4(111), s. 167–181 (2012), Warszawa: Wydawnictwo Sejmowe (pol.). 
  6. 6,0 6,1 6,2 6,3 6,4 Ryszard Piotrowski. Opinia w sprawie projektu ustawy o związkach partnerskich. Przegląd Sejmowy, 4(111), s. 182–194 (2012), Warszawa: Wydawnictwo Sejmowe (pol.). 
  7. 7,0 7,1 Ewa Siedlecka: Prof. Łętowska: Konstytucja nie zakazuje związków partnerskich (pol.). http://wyborcza.pl,+2013-03-27.+[dostęp 2013-05-24].
  8. Cezary Michalski: Łętowska: Gowin dokonał prymitywnej instrumentalizacji prawa (pol.). krytykapolityczna.pl, 2013-01-30. [dostęp 2013-05-24].
  9. Wiktor Osiatyński o sejmowej „debacie” nad projektami ustaw o związkach partnerskich (pol.). otwarta.org, 2013-02-01. [dostęp 2013-05-24].
  10. Wojciech Sadurski: Za jakie grzechy? (pol.). wojciechsadurski.natemat.pl, 2013-01-26. [dostęp 2013-05-24].
  11. Wojciech Sadurski: Związki partnerskie i Konstytucja: sejmowe samo-ubezwłasnowolnienie (pol.). liberte.pl, 2013-01-30. [dostęp 2013-05-24].
  12. Prof. Winczorek: Konstytucja nie wyklucza innych związków niż małżeństwo (pol.). tvn24.pl, 2013-01-29. [dostęp 2013-05-24].
  13. Prof. Ewa Łętowska i prof. Jan Woleński: „Instytucjonalizacja związków partnerskich a Konstytucja RP z 1997 r.” (pol.). replika-online.pl, 2013-06-24. [dostęp 2013-09-21].
  14. RP: opinie MS ws. związków partnerskich - neutralne lub pozytywne (pol.). wyborcza.pl, 2013-09-20. [dostęp 2013-09-21].